
pecjalnie na okoliczność przybycia Glorii Łukasz postanowił wziąć systematyczny urlop tacierzyński (w końcu mamy równouprawnienie;-)
Cały poniedziałek był dla Glorii. Wpierw wyprawa po transporterek (zakończona niestety fiaskiem) i gryzaka (tu sukces), a potem - korzystając z powrotu złotej polskiej jesieni - spacer po mieście.
I oczywiście pierwsza profesjonalna plenerowa sesja zdjęciowa Qlusqi. Znaczy Glorii. Efekty poniżej.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz